|
Na to pytanie po trosze odpowiada przeprowadzony ranking przekładów. Właściwie jednak nie ma dobrej odpowiedzi i wie to każdy, kto choć trochę zajmuje się
translatoryką Zajmują się szeroko pojętymi studiami filologicznymi,
kulturowymi, archeologią i historią okresu międzytestamentalnego itd. Duży nacisk kładą na znajomość tła historyczno–kulturowego danego
okresu ![]() Zestawienie i porównanie kilku wersji translacyjnych pozwala nam - odbiorcom lepiej zrozumieć trudniejszy passus, rozszerza pole semantyczne znaczeń, kontekstów itp. Jeden tłumacz mógł zgrabniej oddać myśl oryginału, drugi zaś wychwycił niuans, którego pierwszy nie zauważył. Takie porównanie pozwala także ocenić wierność, adekwatność (ale niekoniecznie dosłowność) tłumaczenia poprzez spojrzenie na podobieństwo struktur powierzchniowych, tj. słownikowe odwzorowanie wyrazów (mówimy wtedy o ekwiwalencji formalnej). Dalej, im więcej posiadamy przekładów, tym większe szanse na uchwycenie lepszego (prawdziwszego ?) znaczenia treści natchnionych autorów. Lepiej można dotrzeć do sensu i „ducha” przesłania NT. Oczywiście łatwiej także wychwycić usterki.
Bardzo ważne jednak znaczenie ma punkt widzenia odbiorcy. Zadość temu starają się czynić przekłady w tzw. ekwiwalencji dynamicznej (np.
I na koniec, nie sposób chyba porównać wszystkie polskie przekłady całego tekstu NT. W tym opracowaniu nie poświęciłem też uwagi stylowi danego tłumacza |
Jeśli uważasz, że należy coś dodać, uzupełnić lub poprawić, jestem otwarty na sugestie. Proszę, kieruj je na adres: psnt at op.pl;
© 2008-2012 Wszelkie prawa zastrzeżone.